Opublikowano

Czy kabel do ładowarki ma znaczenie?

Przy zakupie ładowarki wiele osób zwraca uwagę przede wszystkim na rodzaj złącza i jego parametry, a następnie porównuje podobne akcesoria pod względem designu i ceny. Nie wszyscy jednak wiedzą, że równie istotny jest sam przewód – parametry ładowania, jego długość czy nawet grubość. Czym więc się kierować, wybierając kabel USB lub ze złączem Lightning?

Kabel USB – długi czy krótki?

Przy wyborze przewodu USB lub Lightning istotnymi parametrami są napięcie ładowania oraz natężenie ładowania. Wartości te znajdziemy zarówno na opakowaniu ładowarki, jak i samym akcesorium. Napięcie wyrażone jest w voltach (V), natomiast natężenie – amperach (A). Obecnie najczęściej spotykane są modele ładowarek o parametrach 5V-20V/3A – zapewniają optymalną prędkość ładowania, a przy tym nie odbijają się negatywnie na kondycji baterii, która przy większym natężeniu mogłaby szybciej ulegać uszkodzeniu.

Należy jednak mieć świadomość, że w tym kontekście duże znaczenie ma długość kabla, od której zależy opór występujący podczas przepływu prądu. W przypadku przewodów oferujących te same parametry ładowania, ale o różnej długości, natężenie prądu w układzie będzie inne. Co do zasady dłuższy kabel będzie więc stawiał wyższy opór, natomiast krótszy kabel – niższy.

Grubość kabla USB a szybkość ładowania

Kolejnym aspektem, na który warto zwracać uwagę podczas zakupu przewodu USB lub ze złączem Lightning, jest jego grubość. Chcąc zapewnić sobie szybkie ładowanie urządzenia, najlepiej wybierać akcesoria z możliwie najgrubszym rdzeniem. W takiej sytuacji, nawet dłuższe kable USB oferują wyższe parametry ładowania telefonu, ponieważ wraz ze wzrostem średnicy rdzenia, rośnie natężenie. Problematyczna może jednak okazać się weryfikacja tego czynnika – o ile producenci podają długość kabla, o tyle danych na temat średnicy rdzenia najczęściej nie znajdziemy ani na opakowaniu, ani na samej ładowarce.

Dopasowanie przewodu do ładowarki

Przy zakupie nowego smartfona czy inne urządzenia mobilne, wraz z nim otrzymywaliśmy ładowarkę z pasującym do niej kablem. Obecnie zaczyna się to zmieniać – firmy Apple i Samsung już przestały wyposażać nowe zestawy ładowarki, choć przewody wciąż są dołączane. Należy jednak wiedzieć, że dostosowanie parametrów obu elementów jest bardzo istotne. Układ elektroniczny w telefonie komunikuje się z ładowarką – przewód w tym przypadku pełni funkcję pośredniczącą. Ładowarka dostarcza prąd, stąd musi mieć wymagane przez smartfon napięcie oraz natężenie, natomiast przewód powinien mieć takie parametry, aby temu sprostać.

Dlaczego jest to tak ważne? Przewód o niższych parametrach (natężeniu), może ulec zniszczeniu albo przegrzewaniu się – może nawet dojść do stopienia izolacji przewodu. Z kolei jeśli ładowarka ma niższe parametry, przez przewód popłynie prąd o niższym natężeniu. Co do zasady nie powinno to uszkodzić żadnego z urządzeń, ale odczuwalnie wydłuży czas ładowania.

Wybór kabla do ładowarki a transfer danych

Dobór odpowiedniego kabla USB ma wpływ nie tylko na szybkość ładowania urządzenia, ale również możliwość jego dodatkowego zastosowania. Choć mogłoby to wydawać się oczywiste, wiele osób z pewnością nie zdaje sobie sprawy, że nie wszystkie kable USB pozwalają na transfer danych, na przykład z telefonu na komputer. Brak możliwości przesyłania danych zazwyczaj dotyczy tańszych i niższej jakości przewodów – dobrze mieć tę świadomość przy wyborze kabla, ponieważ dla wielu konsumentów cena akcesorium jest czynnikiem decydującym o zakupie.

Opublikowano

Słuchawki przewodowe czy bezprzewodowe – które wybrać?

Słuchawki do telefonu czy komputera można dzielić, kierując się różnymi kryteriami, ale najczęściej klasyfikuje się je, uwzględniając sposób połączenia z urządzeniem oraz konstrukcję. Biorąc pod uwagę sposób łączenia z telefonem czy komputerem, możemy wyróżnić:

  • słuchawki przewodowe – są wyposażone w kabel zakończony złączem jack, USB typ C lub Lightning,
  • słuchawki bezprzewodowe – łączą się z urządzeniami, które obsługują odpowiedni standard bezprzewodowy. Najczęściej bluetooth lub airplay 2.

Pod względem konstrukcji, słuchawki można podzielić na:

  • słuchawki nauszne – są największe, częściowo lub całkowicie zakrywające uszy,
  • słuchawki douszne – jeden z najpopularniejszych i najbardziej powszechnych wariantów, który umieszcza się w uchu,
  • słuchawki zauszne – najczęściej wyposażone w specjalny haczyk, który zaczepia się wokół ucha,
  • słuchawki dokanałowe – rodzaj słuchawek dousznych, które umieszcza się w kanale słuchowym, głębiej niż standardowy model.

Zalety słuchawek przewodowych

Słuchawki przewodowe w znanej nam obecnie formie zadebiutowały na rynku już w 1910 roku. Szybko stały się podstawowym sprzętem audio do osobistego odsłuchu, zapewniając prostą i wygodną obsługę. I choć pojawienie się modeli bezprzewodowych mogło sugerować koniec ery słuchawek przewodowych, wciąż mają one pewne przewagi nad swoimi pozbawionymi kabla odpowiednikami.

Wśród najważniejszych zalet słuchawek przewodowych należy wskazać:

  • odtwarzanie sygnału ze źródła w nieskompresowanej formie, co przekłada się na lepszą jakość dźwięku,
  • bardziej atrakcyjną, konkurencyjną cenę w porównaniu do modeli bezprzewodowych,
  • brak konieczności ładowania słuchawek – akcesorium jest zawsze gotowe do pracy.

Zalety słuchawek bezprzewodowych

Stale rosnąca popularność słuchawek bezprzewodowych jest w istotnym stopniu wynikiem zmian, jakie od pewnego czasu fundują nam producenci smartfonów, którzy sukcesywnie usuwają wejścia słuchawkowe jack w nowych modelach urządzeń, pozostawiając nam do dyspozycji jedynie porty typ C lub lightning.

Co przemawia na korzyść słuchawek bezprzewodowych? Zalety tych modeli to przede wszystkim:

  • brak kabla przekładający się na wyższy komfort użytkowania,
  • większa swoboda ruchów zwłaszcza podczas aktywności fizycznej,
  • bardziej higieniczne przechowywanie – dzięki dołączonemu etui,
  • większa wygoda podczas częstego transportowania.
Opublikowano

Jak wyczyścić gniazdo ładowania w telefonie?

Porty w telefonach są nieustannie narażone na gromadzenie się zanieczyszczeń, które mogą przyczyniać się do przegrzewania urządzeń lub utrudniać ich ładowanie. Z tego powodu trzeba pamiętać, by co jakiś czas oczyszczać porty w smartfonie. Tylko jak wyczyścić gniazdo ładowania w telefonie, by przypadkowo go nie uszkodzić?

Dlaczego trzeba czyścić gniazdo ładowania w telefonie?

Porty w smartfonach są wyjątkowo podatne na osadzanie się zanieczyszczeń. Mikroskopijne nieczystości mogą gromadzić się w gnieździe ładowania nawet podczas zwykłego użytkowania telefonu lub gdy trzymamy smartfon w kieszeni czy torbie. Co ważne, zanieczyszczenia wcale nie muszą być wyraźnie widoczne, by zakłócać pracę urządzenia – przyczyniać się do jego przegrzewania czy uniemożliwiać ładowanie mimo podłączenia do ładowarki. Chcąc tego uniknąć, należy pamiętać o regularnym czyszczeniu portów w telefonie, a nie dopiero wtedy, gdy zauważymy nieprawidłowości w jego działaniu.

Jak bezpiecznie wyczyścić gniazdo ładowania w telefonie?

Zanim zabierzemy się do pracy, warto zaopatrzyć się w niewielką latarkę, która z pewnością ułatwi wykonywanie wszystkich czynności. Kolejnym akcesorium, które okaże się przydatne, jest sprężone powietrze w sprayu – pomoże wstępnie oczyścić gniazdo ładowania z większych zabrudzeń. Należy tylko zwrócić uwagę, by używać preparatu krótkimi seriami, a puszkę trzymać pionowo – pozwoli to uniknąć zawilgocenia portu.

Do usunięcia większych nieczystości można użyć plastikowej wykałaczki – należy jednak zachować ostrożność, by nie zgiąć złącza wewnątrz portu. Pod żadnym pozorem nie wolno natomiast stosować metalowych przedmiotów, bawełnianych wacików czy preparatów na bazie alkoholu – można w ten sposób uszkodzić gniazdo ładowania czy dodatkowo je zanieczyścić. Na zakończenie procesu można ponownie użyć sprężonego powietrza – po oczyszczeniu portu z większych zabrudzeń, pozwoli to na usunięcie nieczystości, które umknęły naszej uwadze.

Jeśli mimo wyczyszczenia gniazda ładowania ciągle występują problemy z ładowaniem telefonu, warto sprawdzić, czy końcówka przewodu nie jest zabrudzona. Jeżeli trudności nie ustępują lub pojawiły się zakłócenia w działaniu smartfona, warto skontaktować się z profesjonalnym serwisem.

Jak utrzymać w czystości gniazdo ładowania?

Oprócz regularnego usuwania zabrudzeń z gniazda ładowania warto też znać sposoby na utrzymanie portu w czystości. Jednym z rozwiązań jest korzystanie z osłon przeciwpyłowych – to niewielkie akcesorium skutecznie zatrzymuje zanieczyszczenia, zapobiegając ich przedostawaniu się do gniazda ładowania. Osłony można używać zarówno na co dzień, jak i tylko w niektórych sytuacjach – na przykład gdy wybieramy się na plażę. Ciekawą opcją mogą być również przewody do ładowania telefonów z magnetycznym złączem. By naładować smartfona, wystarczy podłączyć kabel do znajdującego się zainstalowanego w porcie magnetycznego wtyku, który również zapobiega osadzaniu się brudu.

Oczywiście należy też zadbać o czystość odzieży oraz wszelkich akcesoriów – torebek i plecaków. W kieszeniach czy przegródkach gromadzą się liczne zanieczyszczenia, które mogą przedostawać się do gniazda ładowania za każdym razem, gdy chowamy w nich telefon.

Opublikowano

Czy telefon promieniuje?

Telefony komórkowe stały się nieodłącznym elementem naszej codzienności. Korzystamy z nich niemal na każdym kroku – nie tylko jako narzędzi służących do komunikacji, ale też w celach rozrywkowych. Z uwagi na coraz dłuższy czas użytkowania smartfonów, wciąż aktualne pozostaje pytanie: czy telefon promieniuje, a jeśli tak, czy jest to szkodliwe dla naszego zdrowia?

Czy promieniowanie telefonu jest szkodliwe?

Faktem jest, że smartfony, jak szereg innych urządzeń elektronicznych, emitują promieniowanie elektromagnetyczne. Nic więc dziwnego, że wiele osób zastanawia się, czy promieniowanie z telefonu jest szkodliwe i jak może ono oddziaływać na nasze zdrowie. Potencjalny wpływ promieniowania z telefonu na nasze zdrowie zweryfikowała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Sprawdzono między innymi, czy promieniowanie smartfona może przyczyniać się do rozwoju chorób nowotworowych i niepłodności oraz występowania innych objawów somatycznych.

W oparciu o wyniki wieloletnich badań WHO podała, że dotychczas nie stwierdzono negatywnego wpływu na zdrowie promieniowania elektromagnetycznego o poziomie poniżej limitów ICNIRP (organizacja niezależnych naukowców zajmująca się badaniem możliwych skutków ubocznych promieniowania niejonizującego). W przypadku takich symptomów, jak bóle, zaburzenia słuchu, pamięci czy snu, nie zauważono korelacji z okresami ekspozycji na pole elektromagnetyczne. Natomiast takie objawy, jak zmiany aktywności w mózgu, choć pojawiają się, nie przekraczają określonych norm i ustępują od razu po zakończeniu ekspozycji na działanie promieniowania.

Należy jednak podkreślić, że sposób, w jaki promieniowanie z telefonu wpływa na organizm i zdrowie człowieka, w dalszym ciągu nie jest dla badaczy jednoznaczny. Co więcej, jako że ze smartfonów korzystamy coraz więcej i dłużej, a to wiąże się ze zwiększoną ekspozycją na pole elektromagnetyczne, niezbędne są dalsze badania w tym zakresie.

Promieniowanie z telefonu a współczynnik SAR

W sieci można znaleźć rozmaite informacje na temat rzekomej szkodliwości promieniowania ze smartfonów. Przytaczane przypadki często dotyczą urządzeń ze współczynnikiem SAR wyższym niż przyjętym jako bezpieczny. Czym zatem jest wskaźnik SAR? To swoiste tempo pochłaniania energii, które stosuje się do pomiaru szybkości, z jaką ludzki organizm pochłania promieniowanie elektromagnetyczne. Zazwyczaj współczynnik SAR jest mierzony jako ilość energii o częstotliwości radiowej, która może zostać wchłonięta przez określoną masę tkanki. Wartość wskaźnika jest wyrażana w watach na kilogram (W/kg).

Współczynnik SAR funkcjonuje jako międzynarodowy standard pomiaru ekspozycji na działanie fal radiowych w trakcie regularnego korzystania z różnych urządzeń elektronicznych, w tym smartfonów. Limit dla wskaźnika SAR w odniesieniu do telefonów komórkowych został określony na poziomie 2 W/kg. Warto przy tym zaznaczyć, że wszystkie smartfony dopuszczane do sprzedaży w krajach Unii Europejskiej są uprzednio testowane i trafiają na rynek wyłącznie po spełnieniu przyjętych norm.

Co istotne, w niektórych przypadkach możemy spotkać się z dwoma wskaźnikami określającymi poziom SAR dla konkretnego modelu telefonu. Dzieje się tak dlatego, że wartość SAR często jest podawana dla dwóch części ciała człowieka – głowy (head) oraz ciała (body) – ponieważ dla tych obszarów prowadzone są badania dotyczące promieniowania.

Jak ograniczyć wpływ promieniowania telefonu?

Choć dotychczas prowadzone badania nie potwierdzają, że promieniowanie telefonów ma bezpośredni negatywny wpływ na nasze zdrowie, warto znać kilka sposobów pozwalających na ograniczenie poziomu wchłanianego promieniowania emitowanego przez smartfon. Podczas użytkowania telefonu należy więc pamiętać, by:

  • rozmawiać przez telefon nie dłużej niż 30 minut bez przerwy,
  • trzymać telefon dalej od głowy – w odległości około 1-2 cm,
  • w miarę możliwości korzystać ze słuchawek lub zestawu głośnomówiącego,
  • kiedy to możliwe, wybierać komunikację wideo zamiast rozmów głosowych.

Dodatkowo, gdy nie korzystamy ze smartfona, zaleca się odkładać urządzenie dalej od siebie zamiast trzymać je w kieszeni. Ponadto przed snem nie powinno się kłaść telefonu przy poduszce. Wartym odnotowania jest także fakt, że telefon promieniuje wtedy, gdy mówimy. Nie promieniuje natomiast, kiedy słuchamy – przy założeniu, że nie ma szumów z otoczenia. Co więcej, poziom promieniowania telefonu jest też uzależniony od odległości od stacji bazowej – blisko niej jest najniższy.

Opublikowano

Jak zeskanować kod QR telefonem?

Kody QR, choć nie od razu zdobyły popularność, z biegiem czasu stały się chętnie wykorzystywaną formą komunikacji. Odczytywanie kodów QR umożliwiają wszystkie nowoczesne smartfony, obsługujące najczęściej stosowane systemy operacyjne. Jak zeskanować kod QR telefonem z iOS i Androidem?

Jak wygląda kod QR do zeskanowania?

Choć może się wydawać, że kody QR są stosunkowo nowym wynalazkiem, nie wszyscy wiedzą, że ich historia sięga jeszcze 1994 roku. Wymyślone przez japońską firmę Denso Wave, nie od razy zyskały popularność, ale wraz z upowszechnieniem się obiektywów w telefonach znaleziono dla nich nowe zastosowanie. Odkryto, że kody QR mogą być wygodną formą komunikacji z użytkownikami telefonów – wystarczy skierować telefon na kod i go zeskanować, by odczytać ukryty w nim odnośnik.

Jak wygląda kod QR? Ma formę kwadratu, który jest wypełniony pikselowym, biało-czarnym wzorem. Kody QR mogą mieć dowolne rozmiary – nie ma pod tym względem właściwie żadnych ograniczeń. Z tego powodu tak chętnie wykorzystywane są kody QR w większych rozmiarach, które są z reguły łatwiejsze do zeskanowania.

Jak zeskanować kod QR na telefon? Wyposażone w obiektyw urządzenie skanuje kod, a następnie odczytuje zawartą w nim informację. Często jest to hiperłącze, które prowadzi użytkownika pod określony adres internetowy – nie musi on więc ręcznie go przepisywać. Cały proces zajmuje zwykle około kilku sekund.

Jak zeskanować kod QR 

By zeskanować QR telefonem z systemem Android, najprościej jest skorzystać z aparatu. Trzeba tylko skierować obiektyw na kod QR, by aplikacja zaznaczyła rozpoznany kod QR w podglądzie. Po chwili na ekranie wyświetli się stosowna etykieta, której treść po dotknięciu zostanie zapamiętana w schowku. Dzięki temu użytkownik może łatwo przenieść się do innej aplikacji i wkleić informację zawartą w kodzie lub – po otwarciu przeglądarki – otworzyć ukryty w nim adres internetowy.

A jak zeskanować kod QR z telefonu z systemem iOS, w który wyposażony są iPhone’y? Analogicznie jak urządzenia z Androidem, w przypadku smartfonów z iOS skanowanie kodów QR jest możliwe przy pomocy aparatu. Wystarczy tylko uruchomić aplikację i skierować obiektyw na kod QR. W podglądzie zobaczymy rozpoznany kod i powiadomienie, które przez chwilę będzie widoczne na ekranie, a później zostanie przeniesione do centrum powiadomień. Jak otworzyć zawartość kodu QR? Wystarczy kliknąć w wyświetloną notyfikację – można to zrobić od razu, gdy pojawi się ona na podglądzie, lub później, przechodząc do centrum powiadomień.

Zastosowanie kodów QR

Kody QR znajdują szerokie zastosowanie w różnych branżach. Świetnie sprawdzają się na przykład do dzielenia się informacjami czy danymi, takimi jak numery telefonów, adresy mailowe oraz wizytówki. Kody QR można też wykorzystać do przekazania linku do strony internetowej. Widuje się je na przykład w muzeach – po zeskanowaniu kodu można otworzyć stronę internetową z informacjami na temat konkretnej atrakcji czy eksponatu.

Kody QR są także stosowane w działaniach marketingowych – za ich pośrednictwem można przekazać potencjalnym klientom link do strony informującej o produkcie czy usłudze, nie wymagając od nich jego żmudnego przepisywania. Kody QR wykorzystuje się również w wypożyczalniach pojazdów miejskich, gdzie pozwalają łatwo i szybko zidentyfikować rower czy hulajnogę podczas jej wypożyczania. W niektórych sklepach za pomocą kodu QR można także płacić za zakupy, a w niektórych aplikacjach – regulować należności za faktury.

Jak wygenerować kod QR?

Stworzenie własnego kodu QR jest bardzo proste i nie wymaga umiejętności technicznych. W sieci można znaleźć strony pozwalające na samodzielne generowanie kodów QR. Wystarczy podać adres strony internetowej, do której kod ma prowadzić, a następnie wybrać ramkę, kształt, kolor i dodać logo. Kod QR zwykle można pobrać w dwóch formatach – JPG oraz wersji wektorowej (SVG/EPS), dostosowując do przyszłego zastosowania. 

Opublikowano

Jakie telefony można ładować indukcyjnie?

Technologia ładowania indukcyjnego już od kilku lat jest wykorzystywana przez producentów smartfonów. Telefony z indukcyjnym ładowaniem mają w swojej ofercie najpopularniejsze marki – w funkcję tę wyposażane są przede wszystkim flagowe modele. Zatem jakie telefony można ładować indukcyjnie?

Ładowanie indukcyjne telefonów – jak działa?

Zanim przejdziemy do tego, jakie modele telefonów mają ładowanie indukcyjne, warto w kilku słowach wyjaśnić, jak działa ładowarka indukcyjna. Technologia ładowania indukcyjnego – nazywanego również po prostu bezprzewodowym – bazuje na zjawisku indukcji elektromagnetycznej. By możliwe było ładowanie smartfona bez użycia kabla, zarówno samo urządzenie, jak i ładowarka muszą mieć specjalne cewki o odpowiednim kształcie, liczbie zwojów i rozmiarach, które pozwalają na wytworzenie pola elektromagnetycznego.

Po podłączeniu ładowarki do zasilania, układ nadający energię zasila prądem cewkę. Powstające wokół oscylujące pole elektromagnetyczne przyczynia się do gromadzenia ładunku elektrycznego w bliskiej odległości od cewki. Wyposażony w cewkę odbiornik, w tym przypadku telefon, odbiera energię pola magnetycznego – jest ona przekształcana w prąd, który jest kierowany do akumulatora. W efekcie dochodzi do przesyłu energii między urządzeniami, nawet jeśli nie są one ze sobą fizycznie połączone.

Ładowanie indukcyjne – jakie telefony je mają?

Choć telefony z ładowaniem indukcyjnym są bardzo popularne, nie wszystkie modele mają taką funkcję. By smartfon można było ładować bezprzewodowo, musi on mieć wspomnianą wcześniej cewkę odbiorczą. Informację dotyczącą sposobu ładowania urządzenia można znaleźć w specyfikacji oraz instrukcji smartfona. Jeśli telefon można ładować bezprzewodowo, nie trzeba nic dodatkowo uruchamiać – wystarczy położyć urządzenie na ładowarce, by proces się rozpoczął.

Jeżeli smartfon nie zaczął się ładować, możliwe są trzy opcje: telefon nie jest wyposażony w tę funkcję, ładowarka jest uszkodzona lub urządzenia pracują w innych standardach. Przez pewien czas istniały trzy standardy ładowania bezprzewodowego: Alliance for Wireless Power (A4WP), Power Matters Alliance (PMA) oraz Wireless Power Consortium (WPC).

Obecnie powszechnie uznawanym i stosowanym jest uzgodniony przez WPC w 2009 roku standard Qi – wykorzystują go między innymi takie firmy, jak: Apple, Samsung, Sony czy Xiaomi. Standard Qi jest stosowany w co najmniej 90% urządzeń ładowanych indukcyjnie. Jeśli jednak ładowarka pracuje w innej technologii, ładowanie smartfona obsługującego standard Qi nie będzie możliwe.

Jak uniknąć takiej sytuacji? Przy zakupie akcesorium wystarczy sprawdzić, czy ma ono odpowiednią certyfikację – dotyczy to zarówno ładowarek sieciowych, jak i samochodowych. W ofercie Generacja M można znaleźć wysokiej jakości, indukcyjne ładowarki samochodowe pracujące w standardzie Qi: uchwyt z ładowaniem indukcyjnym do smartfonów MH09 oraz uchwyt z ładowaniem indukcyjnym do smartfonów MH10.

Jaki telefon można ładować indukcyjnie?

Ładowanie indukcyjne to funkcjonalność oferowana przez kilku czołowych producentów smartfonów – w tym Samsung i Apple. Jakie telefony Samsung ładują się indukcyjnie? Są to między innymi modele:

  • Samsung Galaxy S10+, S10 i S10 Lite;
  • Samsung S20 FE, S20, S20+ i S20 Ultra 5G;
  • Samsung Note 10+ i Galaxy Note 20+ 5G;
  • Samsung S21 FE, S21, S21+ i S21 Ultra 5G;
  • Samsung S22, S22+ i S22 Ultra 5G.
  • iPhone’y z serii 11, 12, 13 i 14;
  • iPhone SE 2. i 3. generacji;
  • iPhone XS i XS Max.

Telefony z ładowaniem indukcyjnym proponują także inni producenci. Popularne modele wyposażone w tę funkcję to na przykład OnePlus 10 Pro, Xiaomi Mi 11, Huawei P50 Pro, Xiaomi 12 czy OPPO Find X5 Pro. Oferta urządzeń z ładowaniem bezprzewodowym stale się powiększa – coś dla siebie znajdą w niej więc fani różnych marek.

Opublikowano

Co zrobić, aby bateria w telefonie dłużej trzymała?

Nowoczesne modele telefonów oferują nam szereg przydatnych funkcji. I choć producenci smartfonów wyposażają swoje urządzenia w wysokiej jakości komponenty, intensywne użytkowanie telefonu powoduje, że baterie szybciej się rozładowują. Zatem co zrobić, aby bateria w telefonie dłużej trzymała?

Jak wydłużyć czas pracy telefonu?

Istnieje kilka sposobów na to, by bateria w telefonie działała dłużej na jednym ładowaniu. Co prawda wymaga to zmiany pewnych nawyków związanych z użytkowaniem smartfona, ale z pewnością warto przyjrzeć się własnej rutynie korzystania z urządzenia. Nawet drobne modyfikacje pomogą przedłużyć pracę smartfona na jednym ładowaniu, by nie trzeba było już więcej zastanawiać się, dlaczego bateria w telefonie szybko się rozładowuje.

Dostosuj jasność ekranu w telefonie

Nie wszyscy wiedzą, że najwięcej energii podczas korzystania ze smartfona jest zużywane przez ekran. Jak można to ograniczyć? Na przykład włączając funkcję automatycznego dostosowywania jasności ekranu do otoczenia, w którą wyposażonych jest zdecydowana większość nowoczesnych modeli telefonów. Innym rozwiązaniem jest ręczne ustawianie jasności ekranu w zależności od sytuacji i indywidualnych potrzeb.

Włącz tryb ciemny w smartfonie

Od pewnego czasu tryb ciemny – którego angielska nazwa brzmi dark mode – zyskuje coraz większą popularność. Czy korzystanie z trybu ciemnego w systemie lub aplikacjach może jednak przyczynić się do oszczędności baterii? W przypadku telefonów wyposażonych w matrycę typu OLED – tak! W tych urządzeniach, gdy wyświetlany jest czarny kolor, piksel jest wyłączony, a tym samym nie pobiera prądu. W ten sposób można zmniejszyć zużycie energii nawet o 30%.

Częściej korzystaj z (zaufanej) sieci Wi-Fi

Chcąc wydłużyć czas pracy baterii na jednym ładowaniu, możemy też częściej korzystać z Wi-Fi – jak się bowiem okazuje, łączenie się z internetem poprzez transmisję danych komórkowych powoduje wyższe zużycie energii. Oczywiście nie oznacza to, że powinniśmy podłączać się do każdego, nawet przypadkowego Wi-Fi – w trosce o własne bezpieczeństwo należy pamiętać, by korzystać wyłącznie z zaufanych sieci bezprzewodowych.

Wyłącz niepotrzebne funkcje

By bateria w telefonie dłużej trzymała, warto także wyłączać funkcje, z których w danej chwili nie korzystamy. Gdy znajdujemy się poza domem, możemy śmiało wyłączyć Wi-Fi – choć pobiera mniej energii niż transmisja danych komórkowych, wciąż stanowi obciążenie dla baterii. Funkcje, które możemy włączać tylko w razie potrzeby, to również Bluetooth, NFC czy lokalizacja GPS.

Wyłącz lub odinstaluj zbędne aplikacje

Do zwiększonego poboru energii mogą przyczyniać się też aplikacje działające w tle – takie, które nie są aktywnie użytkowane, przez co pozostają w trybie uśpienia. W ustawieniach telefonu możemy sprawdzić, które aplikacje zużywają najwięcej energii, a następnie je wyłączyć lub odinstalować. Zwróćmy przy tym uwagę na podejrzane aplikacje, które mogły zostać zainstalowane bez naszej wiedzy. Mogą to być wirusy lub złośliwe oprogramowanie, które nie tylko pobiera zasoby telefonu, ale przede wszystkim zapewnia hakerom dostęp do naszych danych czy haseł. Więcej o tym, jak sprawdzić, czy telefon jest zhakowany, piszemy w innym artykule.

Ogranicz przychodzące powiadomienia

Wiele osób otrzymuje powiadomienia o każdej otrzymanej wiadomości, aktywności znajomych czy odebranym mailu – a jak łatwo wywnioskować, nie pozostaje to bez wpływu na stan baterii. Jeśli więc pozbyliśmy się zbędnych aplikacji, warto zoptymalizować te, które postanowiliśmy zostawić. Można to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy z nich polega na ograniczeniu notyfikacji – w niektórych przypadkach wcale nie są one nam potrzebne, a dzięki temu bateria nie będzie tak obciążona. Drugi natomiast to zmniejszenie częstotliwości otrzymywania powiadomień niż zostało to domyślnie ustawione.

Korzystaj z trybu oszczędzania baterii

By bateria w smartfonie dłużej trzymała, dobrym pomysłem może być też korzystanie z funkcji oszczędzania energii. W zależności od ustawień, po jej włączeniu może dojść do automatycznego przyciemnienia ekranu, ograniczenia przetwarzania danych w tle czy wyłączenia niektórych funkcji. W wielu modelach tryb oszczędzania uruchamia się po osiągnięciu określonego poziomu naładowania baterii – zwykle 20%.

Pamiętaj o odpowiednim ładowaniu telefonu

By bateria w telefonie działała dłużej na jednym ładowaniu, należy także zwrócić uwagę na jej optymalne ładowanie. Choć nowoczesne modele są wyposażone w specjalne obwody, które odcinają dopływ prądu po pełnym naładowaniu, rekomendowanym rozwiązaniem jest ładowanie baterii maksymalnie do poziomu 80%. Należy też zwrócić uwagę na jakość wykorzystywanych akcesoriów – wyłącznie dobre ładowarki sieciowe czy ładowarki samochodowe zapewnią nam optymalne i bezpieczne ładowanie urządzenia. Jeśli więc szukasz wysokiej jakości akcesoriów do telefonu, zapoznaj się z ofertą marki GeneracjaM.

Opublikowano

Czy ładowanie indukcyjne niszczy baterię?

Technologia ładowania indukcyjnego jest coraz częściej wykorzystywana przez producentów smartfonów. I choć ma ona szereg niekwestionowanych zalet, budzi też pewne wątpliwości wśród użytkowników – szczególnie dotyczące żywotności baterii oraz bezpieczeństwa. Zatem czy ładowanie indukcyjne niszczy baterię i czy ta technologia jest w ogóle bezpieczna?

Jak działa ładowanie indukcyjne?

Zanim przejdziemy do odpowiedzi na zadane we wstępie pytania, warto wyjaśnić, jak działa ładowarka indukcyjna. Technologia ładowania indukcyjnego – inaczej bezprzewodowego – bazuje na zjawisku indukcji elektromagnetycznej. By ładowanie telefonu lub innego urządzenia bez użycia kabla było możliwe, sprzęt musi być wyposażony w specjalne cewki o odpowiednim kształcie, liczbie zwojów i rozmiarach.

Po podłączeniu ładowarki do zasilania, wokół zaczyna tworzyć się oscylujące pole elektromagnetyczne, w efekcie czego dochodzi do nagromadzenia się ładunku elektrycznego w bliskiej odległości od cewki. Telefon lub inne urządzenie wyposażone w cewkę pełni w tym przypadku funkcję odbiornika i odbiera energię pola magnetycznego, która przekształcana jest w prąd kierowany do akumulatora. W rezultacie następuje przesył energii między urządzeniami, nawet jeśli nie są one ze sobą fizycznie połączone.

Wraz ze wzrostem popularności technologii ładowania indukcyjnego upowszechniły się także opinie dotyczące jej rzekomego negatywnego wpływu na baterię. Jedną z nich jest przekonanie, że bezprzewodowe ładowanie przyczynia się do niszczenia baterii i skrócenia jej żywotności. Jak jest naprawdę? Okazuje się, że o ile używamy dobrych jakościowo, certyfikowanych akcesoriów, nie musimy martwić się o akumulator w naszym smartfonie. Co więcej, ładowanie indukcyjne może wydłużyć żywotność baterii – bezprzewodowo telefon jest ładowany z nieco mniejszą mocą, co korzystnie oddziałuje na kondycję ogniw.

Wśród potencjalnych wad ładowania indukcyjnego wskazuje się fakt, że ze względu na generowanie sporych ilości ciepła, ładowarki funkcjonujące w tej technologii mogą się nagrzewać. Należy mieć świadomość, że wszystkie urządzenia elektroniczne wytwarzają pewną ilość ciepła, co w odniesieniu do ładowarek indukcyjnych może mieć niewielki wpływ na moc, jaka jest przekazywana do baterii.

Ryzyko znacznego wzrostu temperatury przez niedostateczne odprowadzanie ciepła i nieprawidłowo dobrane parametry ładowania dotyczy właściwie tylko tanich, niespełniających standardów zamienników – w skrajnych przypadkach może to doprowadzić nawet do zwarcia czy zniszczenia baterii. Jeśli jednak korzystamy z certyfikowanych akcesoriów, możemy mieć pewność, że nasza ładowarka bezprzewodowa działa w sposób sprawdzony i bezpieczny.

Czy ładowanie indukcyjne jest bezpieczne dla zdrowia?

Kolejna wątpliwość związana z ładowaniem indukcyjnym dotyczy jego potencjalnego oddziaływania na organizm człowieka – a dokładniej wpływu pola elektromagnetycznego wytwarzającego się w czasie ładowania bezprzewodowego. Okazuje się jednak, że emitowane przez ładowarki pole elektromagnetyczne ma zasięg zaledwie kilku centymetrów. Jeśli więc będziemy zachowywać odpowiedni odstęp, nie musimy obawiać się, że ładowarka indukcyjna będzie miała szkodliwy wpływ na nasze zdrowie.

Trzeba w tym miejscu wyraźnie zaznaczyć, że dostępne w oficjalnej sprzedaży ładowarki indukcyjne przeszły drobiazgowe testy certyfikacyjne, na podstawie których mogły trafić na rynek. Oczywiście należy podkreślić, że dotyczy to wyłącznie akcesoriów renomowanych producentów i wysokiej jakości zamienników. Niestety w sieci wciąż nie brakuje ofert sprzedaży niesprawdzonych ładowarek niewiadomego pochodzenia, które kuszą niską ceną, ale w rzeczywistości mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.

Opublikowano

Jak sprawdzić, czy telefon jest zhakowany?

Hakerzy nie interesują się już wyłącznie naszymi komputerami – już od dłuższego czasu ich łupem padają także smartfony. Jak jednak rozpoznać, że padliśmy ofiarą ataku i uchronić się przed jego konsekwencjami? Podpowiadamy, jak sprawdzić, czy telefon jest zhakowany i zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami w przyszłości.

Czy można sprawdzić, że telefon został zhakowany?

Nasze telefony znajdują się w kręgu zainteresowań hakerów przede wszystkim z uwagi na ich zawartość – a zwłaszcza dane osobowe czy hasła. Hakerzy czyhają między innymi na dostępy do kont bankowych, pocztowych czy ulubionych portali społecznościowych. Wchodząc w ich posiadanie, mogą nie tylko dostać się na nasze konto bankowe, ale też podszywając się pod nas wyłudzić kredyt czy pożyczkę.

Choć zagrożenia są realne, obecnie nie istnieje jeden sposób na to, by sprawdzić, czy telefon został zaatakowany przez hakerów. Jako że korzystają oni z zaawansowanych technologii, instalacja złośliwego oprogramowania, pozwalającego na kontrolowanie urządzenia, jest bardzo trudna do wykrycia.

Najczęstsze objawy zhakowanego telefonu

Często bywa jednak tak, że smartfon szpiegowany przez hakerów pracuje nieco inaczej niż dotychczas. Co powinno nas zaniepokoić? Są to przede wszystkim:

  • nieznane aplikacje – jeśli na telefonie zauważymy aplikacje, których z całą pewnością sami nie pobieraliśmy, może to oznaczać, że nasz smartfon znajduje się na oku jakiegoś hakera. Są one instalowane w celu kopiowania haseł, kodów czy wszelkich innych danych, które ułatwią hakerowi dostęp do naszego konta czy skrzynki pocztowej;
  • obniżona wydajność – jeśli bateria w telefonie szybko się rozładowuje lub urządzenie nie pracuje tak wydajnie, jak dotychczas, niewykluczone, że padliśmy ofiarą ataku hakerskiego. Działające w tle złośliwe lub szpiegujące oprogramowanie może bowiem przyczyniać się do wolniejszej pracy podzespołów oraz zwiększenia zapotrzebowania na energię;
  • niepożądane reklamy – konsekwencją ataku hakerskiego na telefon mogą być także wyświetlające się w sposób niekontrolowany reklamy czy okienka z powiadomieniami. Jeśli nie pochodzą one od znanych nam dostawców lub wyglądają podejrzanie, może to być to wynikiem zhakowania telefonu;
  • nieprawidłowa praca telefonu – nieodpowiednie działanie aplikacji, samoistne wyłączanie smartfona czy pojawiające się bez naszej wiedzy posty na serwisach społecznościowych powinny być dla nas istotnym sygnałem ostrzegawczym, mogącym wskazywać na obecność szkodliwego oprogramowania w smartfonie.

Zhakowany telefon – co robić?

Choć samo podejrzenie, że telefon został zhakowany, wiąże się ze sporym stresem, warto wiedzieć, co można w takim przypadku zrobić. Odpowiednie kroki należy podjąć możliwie najszybciej, dzięki czemu możemy uchronić się przed kradzieżą danych czy pieniędzy. W pierwszej kolejności należy usunąć wszystkie podejrzane aplikacje oraz wyłączyć transmisję danych i Wi-Fi, co spowoduje, że haker straci dostęp do naszego smartfona. Kolejny krok to przywrócenie urządzenia do ustawień fabrycznych. Jako że działanie to spowoduje usunięcie wszystkich danych, kontaktów czy zdjęć, wcześniej dobrze jest wykonać kopię zapasową. Zresetowanie telefonu i powrót do ustawień fabrycznych to jedyny sposób, by zyskać pewność, że jest on wolny od złośliwego oprogramowania.

Jak się chronić przed zhakowaniem telefonu?

Nawet jeśli usuniemy złośliwe oprogramowanie, nie oznacza to, że nasz smartfon jest bezpieczny. Nie wystarczy więc wiedzieć, jak rozpoznać zhakowany telefon – należy przede wszystkim zadbać o jego zabezpieczenie w przyszłości. Jak więc zatroszczyć się o bezpieczeństwo swoje, swoich danych czy pieniędzy? Istnieje kilka prostych sposobów i zasad, które nie wymagają zaawansowanej wiedzy czy umiejętności, a pozwolą nam uchronić się przed atakiem.

Oprogramowanie antywirusowe

Wiele osób instaluje programy antywirusowe na swoich komputerach, jednak na telefonach już niekoniecznie. Warto zmienić to przyzwyczajenie – program antywirusowy na telefonie może pomóc szybko wykryć, a następnie zneutralizować złośliwe oprogramowanie. Niektóre aplikacje oferują także dodatkowe funkcjonalności, takie jak ochrona haseł czy monitoring odwiedzanych stron.

Bezpieczne aplikacje

Jakiekolwiek aplikacje na urządzenia najlepiej pobierać tylko z oficjalnych sklepów – dzięki temu zyskujemy pewność bezpieczeństwa oprogramowania. Tym samym powinniśmy unikać instalowania aplikacji nieznanego pochodzenia. Nie należy również otwierać podejrzanych linków, przesyłanych na przykład w wiadomości mailowej – po ich kliknięciu może dojść do samoistnego zainstalowania szkodliwej aplikacji bez naszej wiedzy.

Unikanie ogólnodostępnych sieci

Ogólnodostępne sieci Wi-Fi czy hot spoty, obecne na przykład w centrach handlowych czy innych miejscach publicznych, cieszą się sporą popularnością – niestety także wśród hakerów. Korzystając z tego typu sieci, znacząco ułatwiamy im zhakowanie naszego telefonu, co może mieć bardzo przykre i dotkliwe konsekwencje.

Pilnowanie telefonu

Przebywając poza domem, zwłaszcza w dużej grupie ludzi, należy mieć smartfon zawsze na oku, a jeszcze lepiej – pod ręką. Wystarczy chwila, by haker na pozostawionym bez opieki urządzeniu zainstalował szkodliwą aplikację. Dodatkowym utrudnieniem dla osób postronnych może być ustawienie blokady telefonu w taki sposób, by można było go odblokować wyłącznie za pomocą specjalnego kodu lub danych biometrycznych.

Regularne aktualizacje

By jak najlepiej chronić telefon przed zainfekowaniem, należy również pamiętać o regularnym aktualizowaniu systemu operacyjnego. Aktualizacje wypuszczane przez producentów smartfonów mają na celu nie tylko udoskonalenie oprogramowania, ale przede wszystkim usunięcie potencjalnych luk, które mogą wykorzystywać hakerzy.

Opublikowano

Czy złącze Lightning zniknie z produktów Apple?

Już od 2024 roku wszystkie nowe urządzenia elektroniczne sprzedawane na terenie Unii Europejskiej będą musiały być obowiązkowo wyposażone w złącze USB-C. I choć przepisy wejdą w życie dopiero za dwa lata, warto zastanowić się, co nowe regulacje unijne oznaczają dla konsumentów i producentów sprzętu elektronicznego.

O jakie urządzenia chodzi?

Chodzi o wszystkie nowo wyprodukowane smartfony, słuchawki i zestawy słuchawkowe, przenośne konsole do gier, mobilne głośniki, e-czytniki oraz aparaty fotograficzne. A zatem nie tylko telefony, ale w zasadzie niemal cały sprzęt elektroniczny, który można ładować za pomocą kabla. Również laptopy będą musiały być wyposażone w złącze USB-C, ale w przypadku tych urządzeń producenci będą mieli czas na dostosowanie się do nowych regulacji do wiosny 2026 roku.

Co warte podkreślenia, producenci będą mogli sprzedawać swoje urządzenia w zestawie z ładowarką, ale tylko wówczas, gdy sam telefon czy aparat będzie oferowany także bez zasilacza. Wydaje się, że to krok w dobrym kierunku i niebawem sytuacja, w której mamy 3 różne ładowarki do swojego laptopa, tabletu i telefonu przestanie być dla nas problemem.

Wspólne złącze USB-C dla wszystkich urządzeń to nie tylko oszczędności

Szacuje się, że wprowadzenie jednego wspólnego portu do ładowania kompatybilnego z gniazdem USB typu C przyniesie oszczędności rzędu 250 mln euro rocznie. Z analiz Komisji Europejskiej wynika, że zbędne ładowarki stanowią już ok. 11 tysięcy ton rocznie. Widać jak na dłoni, że dostępność na rynku kilku standardów ładowania ma ogromny wpływ na ilość wytwarzanych elektrośmieci, ale także naraża konsumentów na niedogodności i niepotrzebne wydatki.

I choć w ciągu ostatnich lat liczba dostępnych do ładowania portów spadła z 30 do 3 (mamy obecnie złącze micro USB, najbardziej popularne złącze USB-C i złącze Lightning), dyrektywa unijna uderzy przede wszystkim w rozwiązania proponowane przez firmę Apple.

Co ze złączem Lightning?

Gigant z Cupertino w 2012 roku wprowadził do swoich urządzeń autorskie złącze Lightning. W 2018 roku korzystał z tego standardu już co piąty (21%) mieszkaniec UE. Złącze Lightning znajdziemy zresztą nie tylko w iPhone’ach, ale także w innych sprzętach i akcesoriach firmy z nadgryzionym jabłkiem – m.in. w klawiaturach Magic Keyboard, myszkach Magic Mouse, etui do AirPodsów oraz starszych modelach iPada. Tymczasem złącze USB-C pojawia się we wszystkich Macbookach, nowszych iPadach czy monitorach Studio Display i Pro Display XDR.

Apple wydaje się być więc bardzo niekonsekwentne co do stosowania złącza Lightning i często krytykowało decyzje unijnych instytucji. Firma Tima Cooka argumentuje, że takie rozwiązanie paradoksalnie zwiększy liczbę elektrośmieci (bo np. klienci będą musieli wyrzucić stare ładowarki ze złączem Lightning) oraz negatywnie wpłynie na innowacje.

Należy jednak pamiętać, że dla Apple to przede wszystkim utrata znacznych dochodów wynikających ze sprzedaży akcesoriów do telefonów z portem Lightning. Tymczasem złącze USB-C daje wymierne korzyści dla użytkowników – choćby szybszy transfer danych oraz szybsze ładowanie urządzeń (złącze Lightning umożliwia ładowanie telefonu z mocą co najwyżej 27 W).

Czy zatem przyszłoroczny iPhone’a 15 zostanie wyposażony w złącze USB typu C, czy będziemy czekać na zmiany do jesieni 2024 roku (wówczas spodziewana jest premiera iPhone’a 16)? Czas pokaże. Dyrektywa unijna co prawda umożliwia produkowanie urządzeń całkowicie pozbawionych fizycznych portów, ale nie wydaje się, by Apple zmusiło swoich konsumentów wyłącznie do ładowania bezprzewodowego.